Czy kojarzysz dźwięk na początku programu “Jaka to melodia?”? A jak brzmi dobra odpowiedź według “Jednego z dziesięciu”? A wiesz, gdzie masz się udać, kiedy jest sobota…? To wszystko, i jeszcze więcej, to zasługa audio brandingu. Co to właściwie jest i po co tego używać? I czy może to pomóc w biznesie?

Przede wszystkim powiedzmy sobie, czym jest ów audio branding

To coraz potężniejsze narzędzie w rękach twórców biznesu i marketerów. Jest to identyfikacja dźwiękowa, system tworzonych od podstaw brzmień i melodii, które identyfikują markę i tworzą jej tożsamość przez długie lata [Sprawny Marketing]. Dźwięk jest w życiu człowieka bardzo ważny i naturalnie powiązany z treścią przekazu. Podczas przerwy reklamowej możemy odejść od telewizora, ale kto z nas wyłącza dźwięk w ogóle? Kto z nas nie słucha radia, kiedy jedzie samochodem albo wykonuje różne czynności w domu lub pracy? To tylko jedne z wielu sytuacji, w których możemy wykorzystać audio branding dla naszego biznesu. Każdy z nas słyszy i kojarzy odgłos z daną marką – potrafi je powiązać. Nieraz logo w formie audio, które nie do końca jest tym samym, co dżingiel, jest bardziej kojarzone niż logo wizualne. Prawie każdy wie, jak brzmi Jogobella albo Biedronka. Często, tak jak w drugim wymienionym przykładzie, można od razu przypisać marce określoną cechę, wyśpiewując i obiecując “codziennie niskie ceny”.

Po co używać audio brandingu?

W tym samym celu, co tworzy się reklamy – żeby zwiększyć rozpoznawalność marki. Cytat z filmu “Rejs” o tym, że najbardziej lubimy te piosenki, które już raz słyszeliśmy, jest cały czas prawdziwy i aktualny. Jeżeli kojarzymy jakąś markę, niezależnie, czy przez reklamę tradycyjną, czy poprzez dźwięk, zaczyna nam się ona dobrze kojarzyć. Robiąc zakupy, z większym prawdopodobieństwem wybierzemy produkt markowy, którego stać na reklamę, niż typowy no name. Po prostu temu produktowi bardziej ufamy, gdyż jest dla nas znajomy. Dzięki skutecznemu użyciu identyfikacji dźwiękowej marki możemy sprawić, że wbijemy się do głowy swoich potencjalnych klientów, a w marketingu nie ma nic lepszego i cenniejszego, niż znalezienie skutecznego sposobu na zapamiętanie nas przez ludzi.

Jak używać audio brandingu DOBRZE?

To ważne pytanie, które trzeba sobie zadać, kiedy już uświadomimy sobie, że w ogóle warto się tym zająć. Najprostszym sposobem wydawać się może pobranie darmowej, stockowej muzyki z pełnymi prawami do niej, która, w zależności od intencji, będzie wesoła, smutna, czy jaka chcemy i wykorzystanie jej w swoich reklamach. Ale czy na pewno ten sposób jest skuteczny? Być może na krótką metę wywołamy skojarzenia ze swoją marką, jednak wykorzystywanie powszechnie znanej muzyki niesie za sobą spore ryzyko wykorzystania jej przez inną firmę. Może to prowadzić to wyraźnego dysonansu pomiędzy tym, co słyszeliśmy w jednej i drugiej reklamie. Z czym w końcu mamy kojarzyć ten dźwięk? Ma się kojarzyć z jedzeniem, czy z elektroniką, czy może jeszcze ze spotem partii politycznej, której nie lubimy? Jak się więc obronić przed mylnymi skojarzeniami z dźwiękiem naszej marki? Stworzyć swoją własną, unikalną. Nie chodzi o to, żeby teraz prezes firmy złapał do ręki gitarę i nagrał piosenkę. Są wytwórnie, które się tym zajmują i robią to naprawdę dobrze. Nieraz wystarczy kilka dźwięków, ułożonych w odpowiednich interwałach i tworzących właściwą harmonię i przepis na sukces gotowy (jak na przykład w przypadku T-Mobile).

Audio branding w XXI wieku – jakie daje możliwości?

Wiemy już na pewno, że w najbliższej przyszłości królować będzie dźwięk. Chodzi tu zarówno o przewagę podcastów nad wideo, czy książkami, jak i rozwój Internetu Rzeczy (Internet of Things), czyli możliwości zdalnego sterowania sprzętami w domu. W Polsce pojawił się niedawno Asystent głosowy Google i jego popularność stale się zwiększa. Możemy już korzystać z wyszukiwarki w swoim telefonie za pomocą mowy, a także włączać i sterować niektórymi sprzętami w swoim mieszkaniu. Daje to ogromne możliwości identyfikacji dźwiękowej firmy. Pomyśl, czy audio logo, krótki dźwięk podczas wejścia na Twoją stronę nie wzbudzi pozytywnych skojarzeń? Jeżeli będzie pozytywny i dobrze kojarzący się? Jest to pierwszy punkt styku. Albo jeżeli reklamę Twojej firmy przeczyta głos, który będzie się już nieodwołalnie kojarzył z Twoją marką? Już małe dzieci uczą się korzystać ze smartfonów, jeszcze zanim nauczą się czytać. Mówią do telefonu, a on czyta im wyniki wyszukiwania. Wwiercanie w głowę użytkownika “Twojego dźwięku” może przynieść tylko korzyści. Kolejnym polem eksploatacji audio brandingu jest możliwość współpracy z muzykami. Weźmy na przykład francuskie koleje, które używają dżingla, którego gitarzysta Pink Floyd wykorzystał do stworzenia całej piosenki. Albo McDonald’s i jego współpracę z Justinem Timberlakiem, który stworzył całą piosenkę “I’m lovin’ it”. Dalej masz wątpliwości, czy warto? Sprawdź, jakie obroty generuje McDonald’s, a jakie nieznane marki gastronomiczne, które nikomu z niczym się nie kojarzą.

A gdzie można wykorzystać swój dźwięk?

Kiedy już wiesz po co używać audio brandingu i jak robić go dobrze, podajmy kilka przykładów, w których możesz go wykorzystać. Pierwsze i oczywiste punkty styku to oczywiście telewizja i radio, gdzie można używać identyfikacji dźwiękowej na początku bądź końcu spotu. Pozytywna muzyka zwiększy szanse na zapamiętanie Twojego przekazu. Jeśli nie lubisz tradycyjnych mediów, możesz wykorzystać dźwięk na swojej stronie internetowej, podczas wejścia na nią klienta. Kolejna szansa przychodzi, gdy tworzysz content np. na YouTube albo na Facebooka (a powinieneś to robić). Na początku filmu, czy jako wstawki, możesz wykorzystać swój dżingiel.

Pamiętaj – największe i najlepiej prosperujące firmy już używają audio brandingu. Jeżeli chcesz robić swój biznes dobrze i profesjonalnie, też powinieneś o tym wcześniej lub później pomyśleć, a najlepiej wcześniej, kiedy identyfikacja Twojej marki dopiero jest budowana i chcesz od samego początku wzbudzać z nią odpowiednie skojarzenia.

Dobry audio branding = lepsze zasięgi