Wokół można już wyczuć atmosferę zbliżających się świąt Bożego Narodzenia. W telewizji od jakiegoś czasu emitowane są świąteczne reklamy, a centra handlowe zdążyły już zaopatrzyć się w choinki i rozświetlić lampkami. Ty pewnie już teraz zastanawiasz się nad tym, jakie prezenty sprawić swoim najbliższym. Nic w tym dziwnego, pierwsza połowa grudnia to gorący okres, 40% Polaków zamierza zrobić pierwsze poważne zakupy świąteczne już na początku miesiąca. Ale halo! Skoro tak właśnie wyglądają statystyki, to wniosek dla Ciebie może być tylko jeden – najwyższy czas wziąć się do roboty!

Na zakupy pozostało jeszcze dość sporo czasu, ale to już ostatni moment, aby przygotować się do sprzedaży. Tylko spokojnie, najważniejsze jest teraz, aby nie wpaść w panikę. Po prostu zakasaj rękawy i zacznij od przeczytania tego artykułu. Najpierw weźmy pod lupę ludzi, a dokładniej to, co nimi kieruje, gdy mają dokonać zakupu. Kojarzysz zeszłoroczną, świąteczną reklamę Allegro? Tę z dziadkiem uczącym się angielskiego? Otóż to, miała za cel chwycić widza za serce i to właśnie robiła.

Takie wzruszające historie idealnie wpisują się w okres Bożego Narodzenia. Nie jest żadną tajemnicą, że kupując, w pierwszej kolejności kierujemy się emocjami, a czas na dopuszczenie do siebie racjonalnych motywów przychodzi nieco później. Należy więc konsekwentnie budować markę przez cały rok, w taki sposób, aby dobrze kojarzyła się potencjalnym klientom. Grudzień może być najbardziej dochodowym miesiącem w roku, wystarczy stworzyć sobie odpowiedni wizerunek, a potem tylko zebrać żniwa. Znacznie łatwiej jest zachęcić do zakupów kogoś, kto wie o naszym istnieniu, a jeszcze lepiej jeśli nas lubi i czuje, że marka do niego pasuje oraz bez problemu może się z nią utożsamiać. Gdy mamy już w garści kapitał w postaci emocjonalnego zaangażowania, znacznie łatwiej jest nam iść dalej i dostarcza konsumentowi praktycznych argumentów za wybraniem naszej oferty. A jak jeszcze można pokazać się klientowi z dobrej strony?

DORADZAJ I WSPIERAJ

Zamiast skupiać się tylko i wyłącznie na tym, aby sprzedać produkt, staraj się też doradzać i to najlepiej jak potrafisz. Zabawa w Świętego Mikołaja jest o tyle trudna, że często po prostu nie mamy dobrego pomysłu na podarunek. Masowo szukamy inspiracji w Internecie, z nadzieją wklepujemy frazy w wyszukiwarkę, licząc na to, że naciśnięcie entera rozwiąże wszystkie nasze problemy. Wykorzystaj to, wyjdź naprzeciw poszukującym i na blogu stwórz dla nich poradnik odnośnie kupowania bożonarodzeniowych prezentów. Dobrym pomysłem może być też podzielenie go pod względem różnych odbiorców czy kwot, jakie ma się zamiar wydać na podarunek. Oczywiście maksymalnie ułatwić potencjalnemu klientowi znalezienie Twoich produktów. Spraw, aby wszystko było pod ręką – podawaj linki, odnośniki, a sam przedmiot opisz w taki sposób, aby nie było wątpliwości, że ten zakup będzie najlepszym pomysłem i nawet nie ma sensu się dłużej zastanawiać. Na stronie z opisem możesz dodać także materiały video – unboxingi czy testy, które dodatkowo pokażą jak działa bądź prezentuje się produkt. Nie zapominaj, że klient najpewniej nie kupuje upominku dla siebie, więc może średnio (w porywach do wcale) orientować się w temacie – mów o korzyściach, zamiast jedynie recytować właściwości. Możesz też trochę pochodzić za klientem, który był na Twojej stronie, ale jednak ją opuścił. Oczywiście nie dosłownie! Chodzi o remarketing – dobrze, jeśli zainteresowany na innych stronach zobaczy banery z produktami, które wcześniej oglądał u Ciebie. Zwiększysz tym szanse na to, że „śledzony” jednak wróci zrobić zakupy w Twoim sklepie. Pamiętaj również o tym, że nawet Święty Mikołaj ma ograniczony budżet.

 

Promując coś jako prezent, pomyśl najpierw dwa albo i trzy razy, czy to faktycznie dobry pomysł na świąteczny podarunek. Dla przykładu dron z kamerą termowizyjną za 20 tysięcy złotych nie jest dobrym pomysłem, przynajmniej w zdecydowanej większości (tyle wystarczy!) przypadków. Powróćmy jeszcze na moment do strony Twojego sklepu. W tym szczególnym okresie ludziom nade wszystko zależy, aby paczka dotarła na czas, czyli najlepiej jeszcze zanim na niebie zabłyśnie słynna pierwsza gwiazdka. Dobrze byłoby zatem poinformować klientów, kiedy koniecznie trzeba złożyć zamówienie, aby w żadnym razie się nie spóźnić. Pomyśl nad wstawieniem na stronę jakiegoś licznika, który pokazywałby ile dni zostało do Bożego Narodzenia oraz kiedy można zamówić ostatni produkt bez obaw o opóźnienia, zwłaszcza, że Wigilia wypada w tym roku w niedzielę.

Zadbaj też o odpowiednią obsługę. Czas świąt to czas wzmożonego ruchu i może okazać się, że będzie więcej chętnych do zakupu produktu, niż egzemplarzy na sprzedaż. Co jeśli klient odwiedzi Twój sklep i okaże się, że aktualnie w magazynie nie ma dokładnie tego, czego chciał? Wprowadź mechanizm powiadamiania – poproś o podanie adresu e-mail i automatycznie powiadom go w momencie, gdy produkt ponownie będzie w sprzedaży. Nawet jeśli niedoszły nabywca sam prędzej znajdzie w jakimś innym sklepie przedmiot, którego szukał, to Ty, przez wysłanie wiadomości, przypomnisz mu o sobie!

PAMIĘTAJ O MEDIACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH!

Nie odwracaj się od mediów społecznościowych! Weź pod uwagę możliwości jakie daje Facebook – boty, które można zaprogramować tak, aby odpowiadały użytkownikom na najprostsze pytania, a także automatycznie wysyłały do nich wiadomość po skomentowaniu danego postu i reklamy pojawiające się w oknie Messengera. Wiadomości sponsorowane w komunikatorze to sposób dotarcia do osób, które wcześniej zdążyły się już uodpornić na reklamy zamieszczane na stronie. Do tego rozwiązanie jest stosunkowo nowe, więc i klikalność powinna być większa. Nie wahaj się też prosić klientów o polecanie swojej oferty innym, zachęcaj do udostępniania i przesyłania informacji znajomym. Warto pomyśleć też o umożliwieniu tworzenia list życzeń na stronie Twojego sklepu, ale obowiązkowo z możliwością udostępniania jej w mediach społecznościowych. Ktoś koniecznie chce dostać czapkę sprzedawaną przez Ciebie? Jeśli stworzy wishlistę i udostępni ją znajomym, to jest spora szansa, że ktoś z nich spełni jego życzenie i zamówi ją w Twoim sklepie. Dowie się o Twoim istnieniu i być może zyskasz nowego klienta, bo zostanie na dłużej albo wróci później. Na koniec pamiętaj o tym, że obniżanie cen to nie jest strategia zwycięzców! Klient musi po prostu poczuć się komfortowo i czuć wartość – zaoferuj mu to, czego potrzebuje. Ułatwiaj zakupy, doradzaj, zaoszczędź mu stresu, bo tego akurat ma przed świętami pod dostatkiem. Z całą pewnością! Zajmij się budowaniem więzi i zapewnieniem wysokiej jakości, wtedy wybierze Ciebie, nawet jeśli nie będziesz sypać rabatami jak z rękawa. Być może brzmi to dość absurdalnie, ale decyzje zakupowe uwarunkowane są głównie emocjami, a więc naszym stosunkiem do marki. A teraz idź i zarabiaj, przecież prezenty same się nie sprzedadzą!