Jak wyświetlać logo firmy w skrzynce odbiorczej klientów? – Certyfikat VMC

Certyfikat VMC - logo firmy w skrzynce klienta

Wyobraź sobie, że Twój klient otwiera skrzynkę mailową. Widzi dziesiątki wiadomości – od banku, sklepu, jakiejś firmy, którą kiedyś odwiedził… i Twój e-mail. Problem? Twoja wiadomość wygląda dokładnie tak samo jak pozostałe – szary awatar albo pierwsza litera nazwy. Zero rozpoznawalności. A teraz wyobraź sobie, że obok Twojej wiadomości wyświetla się kolorowe logo Twojej firmy. Od razu inne wrażenie, prawda? To nie jest science fiction – to zasługa certyfikatu VMC.

Twój e-mail wygląda jak każdy inny. I to jest problem.

Prowadzisz biznes, wysyłasz oferty, newslettery, faktury. Wkładasz w to pracę. A potem? Twoja wiadomość ląduje w skrzynce klienta między setkami innych i… ginie. Bo niczym się nie wyróżnia.

Badania pokazują, że codziennie wysyłanych jest ponad 320 miliardów e-maili. W tym tłoku walka o uwagę odbiorcy zaczyna się już na poziomie skrzynki odbiorczej – zanim ktokolwiek otworzy Twoją wiadomość.

I właśnie tutaj wchodzi certyfikat VMC – rozwiązanie, które pozwala wyświetlić logo Twojej firmy przy każdej wysłanej wiadomości. Tak po prostu.

Czym jest ten cały VMC?

Czym jest VMC? Podgląd

Źródło: https://blog.domeny.tv/certyfikat-vmc-a-domena-internetowa-nowy-standard-wiarygodnej-komunikacji-e-mail/ 

VMC (Verified Mark Certificate) to certyfikat cyfrowy, który potwierdza, że jesteś legalnym właścicielem logo swojej marki. Wydaje go urząd certyfikacji po weryfikacji, że logo jest zastrzeżonym znakiem towarowym – np. w EUIPO (Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej).

Co daje VMC w praktyce? Umożliwia wyświetlanie Twojego logo w skrzynkach odbiorczych klientów korzystających z Gmaila, Apple Mail, Yahoo i wielu innych. Do tego w Gmailu dostajesz niebieski znacznik weryfikacji – taki sam, jaki mają duże, zaufane marki.

Brzmi skomplikowanie? Spokojnie, za chwilę wszystko rozłożę na czynniki pierwsze.

Jak to działa technicznie? (bez nerdowania)

VMC działa w ramach standardu o nazwie BIMI (Brand Indicators for Message Identification). To protokół, który mówi programom pocztowym: „Hej, ten nadawca jest zweryfikowany, możesz pokazać jego logo”.

Żeby to zadziałało, Twoja domena musi mieć poprawnie skonfigurowane trzy rzeczy:

SPF – określa, które serwery mogą wysyłać maile z Twojej domeny

DKIM – dodaje cyfrowy podpis do każdej wiadomości

DMARC – spaja to wszystko i mówi, co robić z wiadomościami, które nie przejdą weryfikacji

Jeśli prowadzisz firmę i wysyłasz maile, prawdopodobnie masz już część z tego skonfigurowaną. Reszta to kwestia dogrania szczegółów.

OK, ale czy to naprawdę robi różnicę?

Tutaj przechodzę do konkretów, bo wiem, że lubisz liczby. Badania przeprowadzone na rynkach USA i UK pokazują:

•  Wzrost otwieralności e-maili nawet o 62% – nieznana wcześniej marka z logo osiągnęła taki wynik w porównaniu do wiadomości bez logo

•  Wzrost sprzedaży o 25-38% – nawet nowa marka z widocznym logo zdobywała dodatkowy udział w rynku

•  Lepsza zapamiętywalność marki o 120% – uczestnicy testów, którzy widzieli e-maile przez 5 sekund, znacznie lepiej zapamiętywali marki z logo

• Lider rynku bez logo tracił do 39% udziału w sprzedaży – podczas gdy konkurencja z logo zyskiwała

Te liczby mówią jedno: logo w skrzynce odbiorczej to nie kosmetyka. To realne pieniądze.

A co z phishingiem?

Tu sprawa robi się poważna. Według analiz branżowych, nawet 96% ataków phishingowych rozpoczyna się od wiadomości e-mail. Przestępcy podszywają się pod znane marki, wysyłają fałszywe faktury, proszą o dane logowania…

Certyfikat VMC to dodatkowa warstwa ochrony. Uniemożliwia wyświetlanie Twojego logo w skrzynkach odbiorczych bez formalnej i technicznej weryfikacji. Oszust nie wyświetli Twojego logo, bo go po prostu nie ma – nie przeszedł weryfikacji.

Dla Twoich klientów to sygnał: „Ten e-mail jest prawdziwy, mogę mu zaufać”.

Millenialsi i Gen Z – dlaczego dla nich to szczególnie ważne

Jeśli Twoja grupa docelowa to osoby poniżej 40 roku życia, mam dla Ciebie ważną informację: brak logo w e-mailu może obniżyć ich skłonność do zakupu nawet o 28%.

Te pokolenia wyrosły w świecie cyfrowym. Są przyzwyczajone do wizualnej weryfikacji – awatary, zdjęcia profilowe, oznaczenia zweryfikowanych kont. E-mail bez logo? Dla nich to wygląda podejrzanie lub po prostu… tanio.

A mimo że żyją w social mediach, 78% nastolatków nadal korzysta z e-maila. I to właśnie tam często podejmują decyzje zakupowe.

VMC vs CMC – co wybrać?

Na rynku są dwa rodzaje certyfikatów umożliwiających wyświetlanie logo:

VMC (Verified Mark Certificate) – wymaga zarejestrowanego znaku towarowego (np. w EUIPO). Daje niebieski znacznik weryfikacji w Gmailu. To opcja premium dla firm, które chcą maksymalnej wiarygodności.

CMC (Common Mark Certificate) – nie wymaga znaku towarowego, ale nadal wymaga poprawnej konfiguracji domeny i DMARC. Tańsza opcja dla mniejszych firm, które chcą wyświetlać logo bez pełnej procedury rejestracji znaku.

Który wybrać? Jeśli masz zarejestrowany znak towarowy lub planujesz go zarejestrować – VMC. Jeśli chcesz szybko i taniej – CMC.

Kto już to ma?

Z BIMI i certyfikatów VMC korzystają już globalne marki: Amazon, Apple, eBay, PayPal, LinkedIn, T-Mobile. Ale to nie jest rozwiązanie tylko dla gigantów.

W Polsce z VMC korzystają m.in. liczne banki, platforma kurierska epaka.pl, serwis turystyczny eSky.cz, system płatności Comfino.pl czy serwis projektowy Ecadeo. Firmy różnej wielkości, różnych branż – ale wszystkie postawiły na profesjonalny wizerunek w skrzynce odbiorczej.

Ile to kosztuje i gdzie zamówić?

Certyfikat VMC w MSERWIS.pl (stan na 2025 rok) to 5 999 zł netto rocznie. W tej cenie dostajesz pełne wsparcie techniczne – konfigurację rekordów DNS, przygotowanie logo w odpowiednim formacie (SVG Tiny 1.2), pomoc przy całym procesie wdrożenia.

Dlaczego akurat MSERWIS? To prawdopodobnie pierwsza firma w Polsce, która wprowadziła certyfikaty VMC do swojej oferty – od razu, gdy tylko pojawiły się na rynku. Dzięki temu mają największe doświadczenie w tym temacie i przeprowadzili już dziesiątki wdrożeń. Do tego oferują jedną z najlepszych cen na rynku. Jeśli szukasz sprawdzonego partnera, który przeprowadzi Cię przez cały proces bez bólu głowy – to dobry wybór.

Podsumowanie – czy warto?

Jeśli wysyłasz e-maile do klientów – a kto ich nie wysyła? – certyfikat VMC to inwestycja, która może realnie wpłynąć na Twoje wyniki. Wyższa otwieralność, lepsza rozpoznawalność, większe zaufanie, ochrona przed podszywaniem się pod Twoją markę.

To nie jest już kwestia „czy”, tylko „kiedy”. Coraz więcej firm wdraża BIMI, a dostawcy poczty (Gmail, Apple Mail, Yahoo, Onet) rozszerzają wsparcie dla tego standardu. Im dłużej zwlekasz, tym większą przewagę zyskuje konkurencja.

A Ty? Chcesz dalej wysyłać maile z szarym awatarem czy wolisz, żeby Twoje logo pracowało na Ciebie przy każdej wiadomości?

Decyzja należy do Ciebie.