Jak stworzyć nagłówek, który przyciągnie uwagę Twojego odbiorcy i sprawi, że przeczyta cały akapit?

Czemu nagłówek i jaki?

Po co poświęcać cały artykuł pisaniu nagłówków? Przecież nagłówek to tylko jedno zdanie! Fakt o istotności tego elementu dla przyciągnięcia uwagi czytelnika jest szeroko rozpowszechniany, a zresztą nietrudno na niego wpaść przy okazji własnych doświadczeń towarzyszących przeglądaniu internetu. Jednak, jak pokazuje praktyka, ten klucz do pozyskania adresata może zostać łatwo zignorowany. Nietrudno zapomnieć o nim, skupiając się przede wszystkim na treści samego tekstu. Potraktowane po macoszemu, to jedno zdanie może stać się naszą piętą Achillesa.

W swoim poradniku „Jak pisać żeby ludzie chcieli czytać (i kupować)” Artur Jabłoński wskazuje na kilka istotnych elementów przyciągającego uwagę tytułu. Tworząc nagłówek warto zawrzeć ich jak najwięcej, ponieważ uwzględnienie tylko jednego z nich nie zapewni nam skutecznego dotarcia do odbiorcy.

Wyrusz w fascynującą podróż po zakamarkach ludzkiej psychiki!

Emocje są głównym źródłem wszelkich motywacji. Nawet jeśli jesteśmy doświadczonymi specjalistami jakiejś branży, którym zależy przede wszystkim na merytorycznym podejściu do tematu, nie jesteśmy pozbawieni tej części naszej psychiki, której korzenie sięgają bardzo głęboko. Wszyscy przecież, wchodząc na co dzień w najróżniejsze role, pozostajemy ludźmi, doświadczającymi tych samych stanów entuzjazmu, ciekawości czy wzruszenia. Komunikując się z naszym potencjalnym czytelnikiem, musimy dotrzeć także do tej jego sfery. Warto o tym pamiętać.

Jak trafić do klienta poprzez nagłówek? Poznaj go!

Skoro już mowa o emocjach… po co właściwie nam one? Ten element naszej psychiki, jak już zostało wspomniane, ma ścisły związek z motywacjami. Emocje, nawet te negatywne, zawsze służą czemuś i mają za zadanie wskazywać na nasze potrzeby. To dzięki temu wiemy do czego dążyć. Chcąc skutecznie komunikować się z naszymi potencjalnymi klientami musimy mieć świadomość ich potrzeb, o czym warto pamiętać także tworząc teksty sprzedażowe czy opisy produktów. Dlatego tak ważne jest określenie grupy docelowej (tzw. targetu) i zdiagnozowanie jej problemów, aby móc zasugerować sposoby ich rozwiązania.

Budowanie komunikacji na faktach

Na co dzień jesteśmy bombardowani zewsząd przekazami, które mają za zadanie skłonić nas do zapoznania się z określonymi treściami lub do zakupu danych produktów czy usług. Niejednokrotnie uwiedzeni clickbaitami czujemy się zawiedzeni i oszukani po przeczytaniu reszty tekstu. Jest to efekt, którego jako copywriterzy lub przedsiębiorcy chcemy uniknąć. Zależy nam przecież nie na chwilowym efekciarstwie, ale na budowaniu długotrwałego kontaktu z czytelnikiem czy klientem, bo tylko taka relacja ma sens, jeśli chcemy utrzymać się na rynku. Dlatego powinniśmy dbać o merytoryczną wartość naszego przekazu. Dobry headline powinien stanowić spełnioną w dalszej części tekstu obietnicę uzyskania konkretnej, wartościowej informacji.

Dobry tekst najlepiej zacząć od…

…nagłówka, który naprawdę wciąga. Skoro już mowa o faktach, nie interesuje nas bajdurzenie i lanie wody. Wbrew temu, co może się wydawać, copywriting nastawiony na klienta znacząco różni się od tworzenia tekstów literackich. Powróćmy jednak na chwilę do tematu emocji. Ludzie lubią historie. Nie bez powodu chętnie sięgamy po różnego rodzaju opowieści przedstawiane nam w filmach czy książkach. Lubimy obserwować ciągłość przyczyn i skutków, z zainteresowaniem śledzimy zwroty akcji. Nawet na rozmowach kwalifikacyjnych z potencjalnym pracodawcą storytelling może okazać się przydatną techniką, bo czasem okazuje się to bardziej wiarygodna forma przedstawienia swoich zalet niż zwykła wyliczanka. Warto zatem, by pierwsze zdanie stanowiło wstęp do ciekawej historii. Co dalej? Jak to się stało? To przykłady pytań, które powinien w nas budzić interesujący tytuł.

Nie poprzestawaj na jednym!

Czy zwróciliście uwagę na śródtytuły obecne w tym tekście? Pomyślcie czym się charakteryzują poszczególne z nich i wyobraźcie sobie jak wyglądałby pozbawiony ich tekst.

Tytuł jest tym, co przyciąga uwagę. My zaś chcemy nie tylko na chwilę wzbudzić w odbiorcy zainteresowanie, ale także utrzymać ciekawość na dłużej.

Czytanie tekstu pisanego jednym ciągiem jest po prostu męczące, dlatego stosuje się akapity. Ułatwiają one koncentrację na temacie poruszonym w danej części artykułu. Jednak to nie wystarczy. Znacznie skuteczniejszą metodą jest rozdzielenie tekstu śródtytułami, które pełnią podobną funkcję jak tytuł całego wpisu.

W tym artykule skupiliśmy się głównie na cechach skutecznych nagłówków, a nie na konkretnych technikach. Jednak świadomość tych elementów stanowi pierwszy krok do świadomego zarządzania uwagą czytelnika. Warto wypróbowywać różne wersje tytułów, aby przekonać się, która z nich jest najlepsza. Pamiętajcie, że praktyka czyni mistrza!

Artur Jabłoński, o którym wspominaliśmy na początku tego artykułu, był gościem Szamana na jednym z live’ów. Wiesz, kto jeszcze był? Zajrzyj do tego artykułu:

Prelegenci I Love Marketing odwiedzili naszą wioskę!

A bezpośredni link do live’a z Arturem Jabłońskim znajdziesz tutaj:

Jak tworzyć reklamy na Facebooku?

Zapisz się do newsletter!

Przetwarzanie...

Udało się!